Poniedziałek, 6.01.2014

Dynów


DYNÓW, miasteczko na wysokim, lewym brzegu Sanu, w miejscu, gdzie rzeka zmienia kierunek na wschodni. Lokalny węzeł PKS, liczne połączenia z Przemyślem (przez Dubiecko), Rzeszowem, Brzozowem, Jarosławiem, Sanokiem. Kursy do pobliskich miejscowości Pogórza, m.in. Huty Poręby, Dylągowej, Sielnicy. Poczta, ośrodek zdrowia, apteka, hotel „Oberża”, „Fermstal”, bary „Myśliwski” (przy dworcu PKS), Pizzeria (na Rynku). Stacja benzynowa, warsztat samochodowy. Sklepy różnych branż. Kościół, msze św. 6.30, 8, 9.30, 11, 16, w wakacje 18.


Dynów powstał w strefie bardzo starego osadnictwa skupiającego się w żyznej dolinie Sanu. Niecałe 5 km od rynku znajduje się (na terenie Bachórza) największe w Polsce cmentarzysko grupy tarnobrzeskiej (kultura łużycka), datowane na IV-III w. pne.; dotychczas przebadano ponad 700 grobów. W samym Dynowie prócz śladów osadnictwa z późnej epoki brązu i wczesnej epoki żelaza, znaleziono denar rzymskiego cesarza Wespazjana (72-73 ne.). Odkryto tu także pozostałości osady istniejącej od X do pierwszej połowy XIII w.


Źródła pisane wymieniają Dynów po raz pierwszy w 1423 r. Do początku XVI w. nazwa miała formę Denow. Wśród językoznawców nie ma zgodności co do pochodzenia nazwy. Jedni wywodzą ją od nazwy osobowej Den lub Dyn, inni uważają, że ma rodowód bałtyjski i pochodzi od rdzenia dain występującego w nazwach rzek na Litwie i Łotwie (oznacza on szybko płynąca i skaczącą po kamieniach rzekę). Książęta ruscy w XIII w. walczyli z plemieniem bałtyjskim Jaćwingami i być może osadzili tu jaćwieskich jeńców. Na obszarach przygranicznych była to wówczas częsta praktyka. Na jaćwieską genezę wskazują ponoć także niektóre inne nazwy w okolicy.


W 1389 r. obszar późniejszego Dynowa wszedł w skład ogromnych posiadłości Kmitów z ośrodkiem w Bachórzu. Po śmierci twórcy tego latyfundium, wojewody krakowskiego Piotra Kmity w 1409, część dóbr z centrum w Dynowie otrzymał jeden z jego synów, Piotr Lunak, który zmarł w 1430 r. Prawdopodobnie niedługo przed śmiercią uzyskał przywilej na lokację miasta Dynów, bowiem pierwsza pewna informacja o mieście Dynów pochodzi z 1429 r. Drogą spadku majętności te przejął Jan Kmita, syn Piotra, a po jego śmierci przeszły one na jego siostrę Małgorzatę, żonę Jana Goligyana. Należało do niej miasto Dynów z przedmieściami i wsie: Bachórz, Błażowa, Chodorówka, Dąbrówka, Denowiec, Futoma, Ha-dle, Harta, Hłudno, Hyżne, Izdbica, Izdebki, Kąkolówka, Laskówka, Lipnik, Lubno, Moszczenica, Niewistka, Nozdrzec, Piątkowa, Siedliska, Szklary, Ulanica, Wara, Wo-todź. W 1436 r. dobra te zajął siłą stryj Małgorzaty kasztelan przemyski Mikołaj Kmita, uważając że ma do nich większe prawo. Po pięcioletnim procesie Małgorzata, teraz już żona Mościca z Wielkiego Koźmiana, odzyskała nieco okrojone dobra dynowskie (ubyło z nich pięć wsi — wszystkie na lewym brzegu Sanu).


W 1448 r. istniał już w Dynowie parafialny kościół rzymskokatolicki, który w 1462 r. został uposażony przez Małgorzatę Mościcową. Przypuszcza się, że wtedy powstało murowane prezbiterium obecnego kościoła. Musiała też działać szkoła parafialna, bowiem w latach 1400-1520 na Uniwersytecie Jagiellońskim odnotowano dwunastu studentów z Dynowa, co było znaczną liczbą na to niewielkie miasto.


Na początku lat 60. XV w. dobra dynowskie przeszły na dzieci z obu małżeństw Małgorzaty z Kmitów Mościciwej, które od tego czasu używają nazwiska Denowski Ojciec Małgorzaty Piotr Lunak Kmita, był też właścicielem Rzeszowa i okolicznych wsi W 2 pot. XV w. część jego wnuków tworzyła ród Rzeszowskich, a część Dynowskich Pod koniec XV w. dobra dynowskie, drogą działów rodzinnych, znalazły się w rękach Mikołaja i Piotra Rzeszowskich. Sprzedali je w 1496 r. kasztelanowi krakowskiemu, Janowi Amorowi Tarnowskiemu (zm. 1500 r). W owym czasie dobra dynowskie obejmowały, prócz Dynowa, dziewiętnaście wsi: Bachórz, Błażowa, Chodorówkę, Dąbrówkę, Dylągówkę, Hartę, Hłudno, Hyżne, Izdebki, Laskówkę, Lubno, Niewistkę, Nozdrzec, Siedliska, Szklary, Ulanicę, Warę, Wesołą i Wołodź. Kasztelan wojnicki Jan Amor Tarnowski, syn kasztelana krakowskiego o tych samych imionach, sprzedał je w 1523 r. Wapowskim. Jedną połowę dóbr kupili bracia rodzeni Piotr i Hieronim, a drugą ich brat stryjeczny Mikołaj.


Przypuszcza się, że Wapowscy wybudowali tu drewniany dwór obronny lub niewielki zamek. Nie pozostały po nim żadne ślady i nie wiadomo, w którym miejscu się znajdował. Samo miasto było także w XV w. ufortyfikowane wałami ziemnymi W tym okresie znaczną część mieszkańców (około połowy) stanowili Niemcy z miast Śląska i Wielkopolski. W pierwszych latach XVI w. żyło tu około 750 mieszkańców, nie licząc biedoty. Pod koniec tego stulecia w Dynowie było sześciu szewców, dwóch rzeźników, czterech piekarzy, trzech garncarzy, dwóch kowali i trzech krawców. Na potrzeby miasta pracowały dwa młyny wodne.


Największy rozkwit Dynowa przypada na XVI i 1 pot. XVII w. Wiąże się z działalnością Wapowskich, piastujących wysokie stanowiska w ziemi przemyskiej i sanockiej. W 1569 r., ówczesny kasztelan przemyski, Andrzej Wapowski uzyskał od Zygmunta Augusta przywilej pobierania w Dynowie myta, które przeznaczano na „naprawę i utrzymanie w należytym stanie dróg, gościńca, grobel i mostów na przestrzeni dwu milowej, bagnistej i częstym wylewom rzek podległej”. Katarzyna, wdowa po Andrzeju, zabitym w 1574 r. przez Samuela Zborowskiego, wykupiła w 1593 z rąk duchowieństwa prawosławnego cerkwie w Bachórzu, Hłudnie, Lubnie, Izdebkach, Przedmieściu Dynowskim i Warze, przekształcając je w kościoły katolickie. Także z jej fundacji wzniesiono przed 1617 r. istniejący do dziś kościół parafialny w Dynowie oraz kościół i szpital pw. Zwiastowania NMP. Jej syn, kasztelan przemyski Stanisław Wapowski, w 1611 r. wystarał się dla Dynowa o prawo składu win węgierskich „z wolnościami y prerogatywami takiemi, iakie insze miasta pograniczne maią nasze i panów duchownych y świeckich”. Osiem lat wcześniej, z okazji urodzin córki, kasztelan urządził na tutejszym rynku, turniej połączony z walką z bykami


W marcu 1657 r. Dynów najechały wojska Jerzego Rakoczego. Spłonęło miasto, oba kościoły i zamek, a mieszkańców obrabowano doszczętnie. Cztery lata później zniszczeń dopełnili najemnicy Mikołaja Ossolińskiego ówczesnego właściciela dóbr rybotyckich, który toczył wówczas prywatną wojnę z posiadaczem Dynowa, Olbrachtem (Wojciechem) Grochowskim. Po tych ciężkich doświadczeniach wzmocniono i unowocześniono wały otaczające miasto. Miały one dwie bramy, od północy — Zamkową i od południa — Węgierską


W 1667 r. dobra dynowskie nabył kasztelan przemyski Marcin Konstanty Krasicki. Składały się wtedy one z miasta Dynowa i wsi: Dylągówka, Harta, Hłudno, Hyżne, Izdebki, Lipnik, Lubno, Magierów, Niewistka, Nozdrzec, Przedmieście Dynowskie, Szklary, Ulanica, Wara, Wesoła. Marcin Krasicki kupił w tym czasie również część klucza bachórskiego — wsie Bachórz, Bachórzec, Bartkówka, Chodorówka, Laskówka, Pawłokoma. Stolnik przemyski Jerzy Krasicki, syn Marcina Konstantego, zmarł bezpotomnie w 1687 r. Dziedzicząca po nim dobra dynowskie, wdowa Teofila z Czartoryskich, była również w posiadaniu Dąbrówki (później Starzeńskiej) z przynależnymi wsiami. Teofila wyszła powtórnie za mąż, za hetmana polnego itewskiego Grzegorza Ogińskiego. Poprzez ich córkę Dynów, wraz z okolicznym dobrami trafił drogą małżeństwa w ręce Paców. Wnuczka Teofili wniosła w wianie dobra dynowskie Piotrowi Ożarowskiemu. Pełnomocnik Ożarowskich, Adam Poniński, sprzedał Dynów w 1781 r. Trzecieskim, którzy byli właścicielami miejscowego majątku do 1939 r. Ostatni jego posiadacz, Stefan Trzecieski, miał również majątek w Przedmieściu Dubieckim.


Osiemnasty wiek nie sprzyjał rozwojowi Dynowa. Ówcześni właściciele rzadko tu bywali, a jeśli, to mieszkali w zamku w Dąbrówce. Kościół parafialny podupadł — w 1775 r. miał dach częściowo poszyty słoma, a grożąca zawaleniem wieże rozebrano. W 1770 r. spłonął położony przy bramie węgierskiej kościółek szpitalny pw. Nawiedzenia NMP.


Około 1785 r. Dynów liczył 2200 mieszkańców (1490 rzym., 590 mojż., 120 grek.). Do 1812 r. istniała tu parafia grekokatolicka. Później miejscową cerkiew włączono do parafii w Bachórzu. Pod koniec lat 70. XIX w. większość tutejszych grekokatolików przeszła na obrządek łaciński — zostało ich około sześćdziesięciu W 1 pot. XIX w. Dynów był znanym ośrodkiem chasydyzmu. Do 1851 r. działał tu znany cadyk Cui Elimelech Szapiro (urodzony w 1785 r.)


W drugiej połowie XIX w. pojawiły się w Dynowie niewielkie zakłady przemysłowe: browar, rafineria ropy naftowej, wytwórnia stearyny i świec. Istniała szkoła czteroklasowa, urząd pocztowy i telegraf. Co roku odbywało się sześć jarmarków głównych. Mieszkańcy trudnili się rzemiosłem — szczególnie dużo było tkaczy, stolarzy i murarzy. Hodowano też dużo warzyw, głównie cebuli, które rozwożono na okoliczne jarmarki. Pod koniec stulecia Dynów wygrał rywalizację z Brzozowem o połączenie koleją wąskotorową z Przeworskiem. Otwarta w 1904 r. linia istnieje do dziś. Plany budowy kolei do Przemyśla pokrzyżowała I wojna światowa. Okres prosperity wykorzystali też grekokatolicy budując w 1910 r. nową, murowaną cerkiew pw. św. Jerzego w południowej części miasta. Rozebrano ją po wysiedleniu Ukraińców w 1947 r.


W 1919 r. Dynów utracił prawa miejskie. Według spisu z 1921 r. w samym mieście (bez Przedmieścia Dynowskiego) były 403 domy i 2727 mieszkańców (1400 rzym., 1273 mojż., 54 grek.). W okresie międzywojennym powstały nowe zakłady — tartak i kopyciarnia. W 1931 r. mieszkało tu już 2980 osób.


13 września 1939 miasto zajęła niemiecka 7 Dywizja Piechoty. Pięć dni później Niemcy spalili żywcem w synagodze ok. 200 miejscowych Żydów. Kolejnych rozstrzelano na kirkucie — w sumie zginęło ok. 400 osób. Pozostałych przepędzono w październiku przez San na sowiecką stronę. Podczas okupacji w mieście działała silna placówka AK podlegająca Komendzie Obwodu w Rzeszowie.


Wiosną 1945 r. na Dynów napadł oddział w mundurach UPA. Do obrony stanęli żołnierze AK i milicja. Z Rzeszowa przybyło na pomoc Wojsko Polskie. Po całonocnej walce otoczeni napastnicy wywiesili białą płachtę. Podczas pertraktacji wyszło na jaw, że są to funkcjonariusze NKWD, dla prowokacji udający Ukraińców. Po obu stronach byli zabici i ranni. W kilka dni później NKWD przeprowadziło, w Dynowie okolicznych wsiach, aresztowania Polaków podejrzanych o przynależność do Armi Krajowej. Kilkadziesiąt osób trafiło na Syberię


W 1946 r. Dynów odzyskał prawa miejskie. 17 listopada tego roku miasto zaatakował kureń UPA „Bajdy”, celem zdobycia leków środków opatrunkowych, których partyzantom stale brakowało.


W latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych Dynów znacznie się rozbudował Niestety, nowa zabudowa nie zawsze pasuje do skali i tradycji małego miasteczka.


Głównym zabytkiem Dynowa jest kościół parafialny pw. św. Wawrzyńca, zbudowany z fundacji Katarzyny z Maciejowskich Wapowskiej. Jego nawę ukończono w 1604 r., a całość przed 1617 r. (konsekracja). Spłonął podczas najazdu wojsk Jerzego Rakoczego w 1657 r. ale został odbudowany i ponownie konsekrowany w 1663 r. przez biskupa przemyskiego Stanisława Sarnowskiego. Podczas restauracji przeprowadzonej w latach 1891-1894 dobudowano kruchtę od strony południowej. Kruchta zachodnia, wsparta potężnymi skarpami, jest pozostałością wieży rozebranej pod koniec XVIII w. Kościół jest budowlą późnorenesansową, z trójbocznie zamkniętym prezbiterium i dwiema kaplicami umieszczonymi symetrycznie po obu stronach nawy. Sklepienia pokrywa dekoracją stiukową. Ołtarz główny późnobarokowy z 2 poł. XVIII w. Pozostałe ołtarze, pierwotnie barokowe, zostały gruntownie przerobione w 1898 r. Najstarszym zabytkiem w kościele jest, wykonane z czerwonego marmuru, epitafium podkomorzego sanockiego Stanisława Wapowskiego, zmarłego w 1564 r. W bruku wokół kościoła fragmenty XVII-wiecznych płyt nagrobnych. Wejście na teren kościelny prowadzi przez malowniczą bramkę z XVII w., w formie łuku triumfalnego, pokrytą renesansową dekoracją. Obok wyniosła, późnobarokowa dzwonnica wzniesiona pod koniec XVIII w., po rozebraniu wieży kościelnej. Nadbudowano ją w 1919 r., a w 1930 r. urządzono w przyziemiu kaplicę św. Teresy.


Po zachodniej stronie kościoła zachowały się pozostałości wałów miejskich, usypanych w XV w. Były kiedyś zwieńczone drewnianym parkanem i umocnione kamieniami. Do miasta prowadziły dwie bramy: Zamkowa (północna) i Węgierska (południowa). Wały zostały wzmocnione i zmodernizowane w 1663 r. z inicjatywy ówczesnych właścicieli Dynowa.

 

Na wschodnim skraju Przedmieścia Dynowskiego (ok. 300 m na północny -zachód od kościoła) leżą pozostałości zespołu dworskiego. Obszerny majdan mieścił prócz murowanego dworu z 2 poł. XVIII w. liczne zabudowania gospodarcze i park krajobrazowy. Być może tu właśnie wcześniej znajdował się zamek dynowski. Obecnie pozostała jedynie murowana, eklektyczna oficyna z 1904 r. oraz resztki parku z kilkusetletnim dębem. Dwór został wysadzony 27 lipca 1944 r. w powietrze przez wycofujących się Niemców.

 

Na zachodnim krańcu Przedmieścia Dynowskiego zachował się natomiast dworek z dawnego folwarku Igioza, pochodzący z końca XVIII w., wzniesiony przez braci Ignacego i Józefa Parysów (dziwna nazwa folwarku pochodzi od pierwszych liter ich imion). Po przebudowie jest to nieduży budynek nakryty dwuspadowym dachem.

 

W Dynowie istnieje miejsce zwane Zamczyskiem. Jest to stromy cypel w bezpośrednim sąsiedztwie rynku, na północny-wschód od niego. Według tradycji tu właśnie istniał niegdyś gród, a potem zamek Wapowskich. Nie odnaleziono jednak żadnych śladów budowli.

 

Typowa zabudowa małomiasteczkowa z XVIII i XIX wieku, drewniana i murowana, zachowała się przy ulicach Zamkowej, Grunwaldzkiej i Piłsudskiego. Warta uwagi jest też zachodnia pierzeja rynku z kamieniczkami z końca XIX w.

 

Na cmentarzu katolickim, 1 km od rynku przy szosie do Przemyśla, można zobaczyć groby wielu zasłużonych dynowian. W centrum eklektyczna kaplica z końca XIX w.

 

Przy drodze do Brzozowa, 600 m na południe od rynku, znajduje się stary cmentarz żydowski, zwany tu „okopiskiem”. Nie zachowały się żadne nagrobki, teren porastają stare drzewa. W latach siedemdziesiątych urządzono tu plac zabaw dla dzieci. Po interwencji czynników społecznych sprzęt do zabaw usunięto. Na nowym cmentarzu żydowskim, ulokowanym na południe od miasta, zachowało się kilka macew.

 

Dużą atrakcją jest przejazd kolejką wąskotorową na trasie Dynów -Przeworsk (czas jazdy 2,5 godz.). Obecnie kolejka pracuje na potrzeby turystów: tylko w soboty i niedziele, od maja do końca września (jeden kurs dziennie) odjazd z Dynowa po południu. Stacja znajduje się przy szosie wylotowej na Brzozów, ok. 1 km od centrum. Więcej informacji www.waskotorowka.prv.pl.

 

Dynów jest dogodnym punktem wypadowym w zachodnią część Pogórza. Kończy się tu niebieski szlak z Krasiczyna.



(opis miejscowości pochodzi z przewodnika "Pogórze Przemyskie" autorstwa Stanisława Krycińskiego, powyższa publikacja odbywa się za zgodą autora oraz wydawnictwa OW Rewasz www.rewasz.com.pl)